Zapanowała nowa moda wśród coachów czyli organizowanie wyzwań… możesz czytać książki, jeść zdrowo, biegać, jeździć rowerem itd. Ogólnie nie ma nic w tym złego poza paroma małymi drobiazgami ( ale o tym innym razem)… ostatnio z okazji tego wyzwania jeden z coachów odpowiadał na pytania wyznawców – oj było ciekawe.

Ale najbardziej zadziwiła mnie odpowiedź na pytanie: ” Czy muszę na swojej tablicy na FB umieszczać wpis ……”. ( który nakazał coach). Nadmienię tylko, że był to wymóg wejścia do kolejnego etapu wyzwania.
Kiedy usłyszałam to pytanie już wiedziałam, że święte oburzenie coach będzie ogromne i …. i się nie zawiodłam.

Coach zaczyna swój wywód od wykazania braku zrozumienia i pyta retorycznie jak można zadać takie pytanie ….. Już sama ta reakcja bardzo mnie zdziwiła ponieważ teoretycznie jest ona niezgodna z wszelkimi zasadami psychologii. Każdy ma prawo zadać pytanie, który uważa za słuszne.
Im dalej tym było ciekawej, osoba i wszyscy słuchacze dowiedzieli się, że nie powinni przejmować się tym, że ktoś z ich znajomych może to zobaczyć, jakim prawem osoba śmie uważać, że jest to zły pomysł, jakim prawem osoba ta śmie kwestionować stanowisko coacha przecież on wie najlepiej bo jest coachem,  jeśli tego nie zrobi wyleci z wyzwania, powinna mieć ta osoba w poważaniu, że ktoś z jej znajomych to zobaczy, skoro nie zamieści wpisu nie jest gotowa na coaching, nawet jeśli jest to dla niej wstydliwe/niekomfortowe to ma to zrobić  i już.

Kochani, taka postawa to typowa postawa coacha i kolejny argument aby natychmiast uregulować prawnie działania szarlatanów bez studiów z minimum psychologii.

Nie znam psychologa ani terapeuty, który powie do swojego pacjenta: „masz tak zrobić bo ja Ci mowie, że tak należy” w domyśle Twoje uczucia są nieistotne, ważne, że ja jako coach Ci mowie jak masz zrobić. W procesie terapii, doradzania przez psychologa NIE MA miejsca na nakazy. NIE MA miejsca na promocje poprzez tablice na FB. NIE Ma miejsca na szantaż ( bo jak inaczej nazwać postępowanie takiego cocha, masz tak zrobić albo idziesz na odstrzał…).
Proces pracy nas sobą musi przebiegać w zgodzie z sobą samym, nie wolno niczego przyspieszać. Jeśli czujesz się z czymś źle (np publikowanie czegoś na tablicy) to pozwól sobie do tego dojrzeć, przemyśleć, zastanowić się czy jest to dla Ciebie dobre. Absolutnie niedopuszczalne jest działanie w formie nakazu! Coach powinien wykazać się zrozumieniem, ba osobiście uważam, że osoba która zadała to pytanie ma więcej charakteru niż reszta, która bierze udział w tym wyzwaniu.
Powiedzenie głośno NIE PODOBA  mi się to polecenie, NIE pozwolę się szantażować poprzez zagrywki psychologiczne, NIE będę zmuszać się do publikowania promocyjnych hasełek coacha, NIE pozwolę aby na mnie coś wymuszano – jest wykazaniem się chartem ducha i pokazaniem, że ma się osobowość!
Proces coachingowy lub terapii nie może polegać na nakazaniu czegoś, ma polegać na pracy i zrozumieniu. Pamiętaj jeśli trafisz na coacha, który będzie Ci coś nakazywać uciekaj gdzie pieprz rośnie.
Motywacja poprzez stawianie ultimatum to nie motywacja. Pracuj nad sobą ale w tempie dla Ciebie odpowiednim i nie pozwalaj NIGDY ale to NIGDY stawiać sobie ultimatum. Niezależnie od tego czy czytasz książki, biegasz, pływasz  lub bierzesz udział jeszcze w innym wyzwania coacha, zawsze pamiętaj ROBISZ to dla SIEBIE, a nie dla coacha. Jeśli wylecisz z wyzwania bo nie opublikowałeś durnego hasełka na FB to GRATULACJE dla Ciebie – wykazałeś się charakterem. Zignoruj to „wykluczenie”, uśmiechnij  się i biegaj, pływaj, jedz zdrowiej dla SIEBIE, a nie dla wyzwania.

Autor:

Cześć, jestem Justyna! Fascynuje mnie piękno, które widzimy codziennie i ludzie. Lubię śledzić aktualne trendy, ale nie podążam ślepo za modą. Nie rezygnuje też ze swojej indywidualności i pomogę zachować Ci Twoją. Testuję, opiniuję i radzę.